Właściwie powinienem kontynuować wpisy ze zdjęciami z Karkonoszy, ale ten temat na chwilę odłożę. W dniu 12 czerwca wybrałem się pociągiem do Warszawy w celu odwiedzin Domu Towarowego Braci Jabłkowskich, gdzie odbywał się międzynarodowy festiwal fotografii, organizowany przez Fujifilm. Z dworca centralnego na miejsce zdarzenia dostałem się pieszo w ciągu niecałego kwadransa. Wejście do Domu Towarowego zdobiła brama w postaci aparatu fotograficznego. Na kilku kondygnacjach panował nastrój iście fotograficzny. Na temat szczegółów tego święta można zapewne przeczytać na oficjalnej stronie polskiego oddziału Fujifilm i nie będę opisywał tego w szczegółach. Moim celem było przetestowanie aparatu GFX 100 SII z wybranymi obiektywami. A skąd ten zamiar? Kilka tygodni temu zdecydowałem o redukcji sprzętu, którego nie używałem dość długo. Miałem do wybory albo sprzedaż samemu albo za pośrednictwem komisu fotograficznego w zamian za oddanie mojego wycenionego przez ów komis sprzętu wybranie w uzgodnionej kwocie nowego, przeze mnie wskazanego. Padło na GFX 100SII. W związku z tym moja wizyta w Warszawie. Przez kilka godzin maszerowałem po centrum Stolicy z wypożyczonym aparatem i zmienianymi co pół godziny obiektywami i testowałem, zapisując swoje zdjęcia na własnej karcie SSD. Wewnątrz Domu Towarowego można było również sfotografować piękne modelki testowanym sprzętem. Oczywiście byłem zachwycony średnim formatem i jakością zdjęć jaką można osiągnąć na 102 MP matrycy (jak mój komputer wytrzyma takie pliki do obróbki?). Niestety, system GFX jest krytykowany za gabaryty i wagę poszczególnych elementów zestawu, za słaby autofokus, ale wszyscy przyznają, że jakością osiąganych efektów przoduje na rynku fotograficznym. Zatem klamka zapadła. Na moim regale zrobiło się dużo luźniej, a w zamian za to pojawiły się: GFX 100 SII i trzy natywne obiektywy, z tego jeden z tzw. odzysku.
Do wpisu dołączam kilka fotografii wykonanych testowanym GFX 100 SII.









