Muszę wrócić do dnia 14 czerwca 2026 roku, kiedy to uczestniczyłem we wspaniałym festiwalu fotografii Fujikina, który odbył się w Warszawie, w Domu Handlowym Braci Jabłkowskich. Jak już wcześniej wspominałem Fujifilm umożliwiło wypożyczenie aparatów i obiektywów i testowanie ich na ulicach Stolicy. Udostępniłem już kilka fotografii z tych spacerów. Nie mogłem się oprzeć przemożnej chęci podzielenia się ponownie kolejnymi fotografiami wykonanymi tym sprzętem. Wiem, Fujifilm znany jest z „pięty achillesowej” w postaci niesatysfakcjonującej szybkości i celności autofokusa. Pomimo tej wady i pewnie jeszcze kilku innych, w 2026 roku Firma Fujifilm przegoniła Nikona na liście najlepiej sprzedawanych aparatów na Świecie i jest już na trzecim miejscu za Canonem i Sony. To o czymś świadczy. Wiem, i jeszcze raz wiem, że to nie aparat robi zdjęcia… Ale jakość fotografii ze średnioformatowych puszek i obiektywów natywnych Fujifilm, jest wręcz kosmiczna. I jeszcze raz: wiem, wiem, że nie jakość jest najważniejsza, tylko treść fotografii, przekaz fotografa i to musi poruszyć czułe miejsca obserwatora. Ale bez jakości…?
Poniżej załączam kolejne fotografie wykonane GFX.














