Cyfrowa ciemnia

Jestem zwolennikiem teorii, że naciśnięcie migawki aparatu nie kończy procesu powstawania fotografii. Można ten proces znacznie skrócić fotografując w jpg-ach, które są wytworem zakodowanych algorytmów w procesorze aparatu. Oczywiście można ten końcowy "produkt" pozmieniać w aplikacjach graficznych, ale w większości przypadków tego się nie robi. Współczesne aparaty mają bardzo sprawne procesory i efekt ich działania …

Niedzielny wypad

W niedzielę i poniedziałek miałem przyjemność skonsumować prezent w postaci vouchera do hotelu spa. Pięknie położony zespół pałacowo - parkowy, w zacisznym miejscu z dostępem do linii brzegowej malowniczego jeziora. Miałem wątpliwości (jak zresztą zawsze) jaki aparat zabrać ze sobą. Tym razem postawiłem na Leicę M11 z podpiętym summicronem 35mm. Fotografowanie tym prawie analogowym aparatem, …

Wzory i struktury

Na początku mojej przygody z fotografią zafascynowałem się książkami Bryana Petersona, amerykańskiego fotografa, który w bardzo przystępny sposób napisał kilka książek - poradników dla fotoamatorów. Książki te miały w tytule wspólny mianownik: "bez tajemnic". Była to zatem ekspozycja, kolory, kompozycja, lampy... bez tajemnic. Do dziś niezwykle inspirująco działa na moje podejście do fotografii. Jednym z …

Myja

Po dłuższej przerwie fotograficznej, spowodowanej pracą nad wydaniem mojej szóstej książki, wracam do kadrów wykonanych w listopadzie 2024 roku. Dziś kilka ujęć ze spaceru w kierunku kaskady Myi, potoku, którego źródła znajdują się na zboczach Smogorni, na wysokości 1275 m.n.p.m. Nastrój listopadowego, mokrego, zachmurzonego dnia wspaniale współgrał z surowym klimatem gęstego lasu. Oto kilka fotografii …

Zima na krótko.

Pogoda nas nadal nie rozpieszcza. Po dwóch dniach lekko mroźnej zimy z cienką warstwą śniegu, wróciła plucha, szarość i "listopadowość". Na szczęście udało mi się wykorzystać zimowe dwa dni. Z wiernymi towarzyszami wyruszyłem sprawdzić jak zmienił się las w zimowej szacie. Zabrałem ze sobą Nikona Z6II z przypiętym manualnym Voigtlanderem Noktonem Classic 40 mm f/1.4. …

2024/2025

Święta już minęły, szczerze mówiąc bez żalu. Trwa najdłuższy w roku okres wyprzedaży, zwolnienia gospodarki, zakupów materiałów pirotechnicznych, które do szału doprowadzą osoby w podeszłym wieku i zwierzęta. I tak rok w rok... A ja chciałbym podsumować "blogowo" mijający rok. Fotograficznie pierwszy kwartał nie należał do płodnych. Niewiele razy sięgałem po aparat. Potem, na szczęście, …

Las malowany światłem (2)

Wczoraj pisałem o kolorach jesiennego grudnia, dziś o kwintesencji fotografii - świetle. Wszak nazwa "fotografia" to zbitka łacińskich słów photos i grapho - malowanie światłem. Przepiękna pogoda wczorajszego dnia zachęciła mnie do długiego spaceru z wierną przyjaciółką Verą. Zimowe światło słoneczne ma cechy sprzyjające fotografii - jest miękkie, płasko ścielące się po fotografowanych powierzchniach, bardziej …

Jesień c.d.

Jesień w tym roku jest bardzo kolorowa. Jestem pełen zachwytu fotografując Jej piękno. Nawet ta bardziej melancholijna, listopadowa maluje lasy i pola swoimi farbami już nieco stonowanymi, ciemniejszymi, stwarzając tym samym bardziej nastrojowe, tajemnicze klimaty. Cieszę się fotografowaniem Jesieni jak nigdy dotąd. Co spacer, to nowe kadry. Kiedyś się zastanawiałem: ile zdjęć można jeszcze zrobić …

Konie Camargue

Lubię zaglądać do przepastnej elektronicznej szuflady, gdzie przechowuję swoje zdjęcia. Dziś zatrzymałem się na dłużej w katalogach fotografii wykonanych podczas wyprawy do Prowansji w 2019 roku. Dwie sesje fotograficzne podczas tej wyprawy poświęciłem słynnym, półdzikim koniom Camargue. Ich nazwa pochodzi od Camargue - krainy geograficznej na południu Francji, położonej między dwiema głównymi odnogami Rodanu w …