W ogrodzie zrobiło się wiosennie. Życie budzi się kolorami, zapachami, strukturami, odcieniami… Nawet nie ma pokusy, aby fotografować w tonacji czarno białej. Niedawno spadł wyczekiwany deszcz, a Ziemia odwzajemniła się wspaniałym, niepowtarzalnym zapachem. Na forach, w mediach społecznościowych, na blogach, pojawiły się wspaniałe fotografie budzącego się życia. Oczywiście i ja ruszyłem do ogrodu, tym razem uzbrojony w Nikona Z8 z przypiętym obiektywem Nikkor Z MC 105 mm f/2.8 S. Sesja była udana, lecz dziś chcę się pochwalić nietuzinkowymi kadrami, które odnoszą się do tajemniczego tytułu niniejszego wpisu. Na przekór zasadom, podczas fotografowania wykonywałem aparatem przeróżne ruchy, co dało dziwne efekty. Fotografowałem drzewo śliwo-wiśni i forsycji. Ciekawe czy się takie fotografie podobają?








