Gdzie jest wena !!??

Mija drugi miesiąc, od kiedy moje artystyczne "ja" usunęło się w cień, dając się zdominować przez "ja" (nazywam je) "ścisłe". Ścisłe, bo praktyczne, wyliczone, zaplanowane, zanotowane, fizyczno-matematyczne. Brak w nim miejsca dla duchowych uniesień, dla widzenia okiem fotograficznym. Życie w tym wydaniu toczy się wokół biznesu, planów, remontów, wyjazdów, negocjacji, przelewów, kalkulacji, analiz... Uff... Tęsknię …

Koniec stycznia

A ja cały czas bez weny twórczej. Aparaty stoją na półce, zarastają kurzem. Świat za oknem szaro - bury, deszczowy, wietrzny, psa trudno wyrzucić na dwór. Może to nie jest usprawiedliwienie, ponieważ fotografować można o każdej porze roku. Przecież zdjęcia czarno białe są piękne. Świat właściwie jest teraz czarno biały, chociaż nie… Zrobiło się ciepło …

Wspomnienia z Kołobrzegu

Grudzień i styczeń muszę zaliczyć do najmniej aktywnych fotograficznie miesięcy. Ubolewam nad tym, chociaż styczeń przecież dopiero się zaczął. Zatem jak w tytule, wspomnienia z Kołobrzegu. Listopadowy wypad do tego kurortu był naszym kolejnym. Bywało, że jeździliśmy tam dwa razy do roku. Ostatni raz w styczniu 2020 roku, tuż przed pandemią, a jeszcze wcześniej we …

Oko fotografa

19 stycznia 2022 roku na starym blogu pojawił się taki oto post. ""Dostrzeganie tego, czego inni nie widzą, znajdowanie piękna i harmonii w rzeczach przeoczonych przez innych...” (Stoicyzm na każdy dzień roku, Ryan Holiday & Stephen Hanselman, str. 34) - oto cechy fotografa. Aby uchwycić ten właściwy kadr nie wystarczy tylko patrzeć, trzeba widzieć. Bardzo …

Z cyklu „Foto na gorąco”.

Piękny dzień… Nasze Święto Niepodległości… Pogoda wspaniała jak na listopad. Ludzie ruszyli do lasu po resztki grzybów i na spacery z kijkami i, tak jak my, z psem. Las już wyraźnie listopadowy. Kolor żółty i brązowy zamienia się w brunatny, rdzawy. Tylko moje ukochane brzozy nadal świecą żółtymi „lampkami led”, które co rusz pojedynczo lądują …

Dłonie/Hands (6)

Po trzech latach przerwy mogłem znowu wziąć do ręki zmaterializowany efekt swojej twórczości. Tym razem to foto-książka. Przyznaję, że wydrukowane fotografie mają większą magię, a czarno-białe jeszcze bardziej... Miłe uczucie... To wyjątkowe, bo składające się z jednego egzemplarza, wydawnictwo nazwałem „Dłonie”. Jest to tzw. pokazowy egzemplarz i raczej wątpię, że może się rozprzestrzenić dalej niż …