Złotoria

Wystarczy ruszyć d..., wsiąść na rower, zapakować do torby aparat i Świat zaczyna znowu zachwycać. Tak było wczoraj po południu. Wyjazd do pobliskiej Złotorii okazał się świetnym pomysłem. Jak się okazało głównym bohaterem wykonanych fotografii stało się niezwykle dynamiczne niebo. Uwielbiam takie wypady.

Przy ujściu Drwęcy (1)

Pierwszy wpis na nowym blogu powinien być spektakularny? Niekoniecznie. W moim przypadku początek będzie wyglądał jak kontynuacja czegoś, czego w rzeczywistości wcześniej nie było. Zdjęcie na pierwszy wpis wybrałem zupełnie przypadkowo. Wykonałem je w podtoruńskiej Złotorii, tuż przy ujściu Drwęcy do Wisły. Popołudniowy spacer w tym miejscu zaplanowałem wcześniej. Przejeżdżam w pobliżu codziennie pokonując most na …