Od dłuższego czasu nie rozstaję się z Leicą M11. Nareszcie udaje mi się okiełznać skomplikowane ostrzenie manualne, a w szczególności dalmierzowe. Wracam niejako do źródeł fotografii, do jej podstaw. Mam nadzieję, że oczy pozwolą mi się cieszyć jeszcze wiele lat taką fotografią prawie analogową. Jakiś czas temu nabyłem obiektyw Voigtlander Nokton Classic 40 mm f/1,4. …
Las malowany światłem (1)
Ile spacerów w lesie odbyłem nieuzbrojony w aparat fotograficzny... Nie sposób policzyć. Chodziłem, patrzyłem i... nie widziałem. A poza tym - co można jeszcze w lesie sfotografować? Kilka tygodni temu oglądałem film na YouTube, w którym mój ulubiony fotograf stwierdził, że w lesie potencjalnych kadrów jest bez liku. Czy miał rację? Oczywiście - tak. Nie …
Koniec stycznia
A ja cały czas bez weny twórczej. Aparaty stoją na półce, zarastają kurzem. Świat za oknem szaro - bury, deszczowy, wietrzny, psa trudno wyrzucić na dwór. Może to nie jest usprawiedliwienie, ponieważ fotografować można o każdej porze roku. Przecież zdjęcia czarno białe są piękne. Świat właściwie jest teraz czarno biały, chociaż nie… Zrobiło się ciepło …
Co dalej z blogiem
Prawie sześć miesięcy trwała przerwa w mojej aktywności. Moi bliscy zapewne wiedzą, jakie były tego przyczyny, lecz nie chciałbym o nich tu pisać - to zbyt intymne. Teraz odczuwam potrzebę pisania, chociaż musiałem zrewidować mój cel i motywacje. A zatem, celem nie jest stanie się poczytnym blogerem, osiągającym niebotyczne ilości odsłon. Piszę, bo to lubię, …
Leica i co dalej?
Moja przygoda z fotografią trwa już 17 lat. Nie licząc pospolitych aparatów kompaktowych , które służyły w naszym domu do rejestracji wydarzeń rodzinnych, w pełni świadomie zacząłem fotografować kupioną pierwszą lustrzanką Nikonem D80. Od chwili wzięcia do ręki tego wspaniałego aparatu fotografia stała się moją pasją. Po D80 przyszła pora na D300, D300s, D700 (niezwykły, …
