Z duszą na ramieniu, gdyż nasza sunia jeszcze jest w okresie krwawienia, wyruszyliśmy na spacer naszymi ulubionymi, leśnymi traktami. Wiadomo, że bez aparatu się nie obędzie. Dziś padło na Leica Q2. Aparat ten jest godzien odrębnego wpisu, który na pewno się pojawi, ale dziś tylko drobna dygresja. Spojrzałem na jego bryłę i po raz pierwszy …
