Ciągle czasu mi brakuje na regularne wpisy z moich odwiedzin, bliskich mojemu sercu Sudetów. Zaległości jest sporo, ale chyba teraz napiszę kilka słów o ostanim moim pobycie na południu Polski, który jutro się skończy pięciogodzinną podróżą do domu. Muszę jednak przyznać, że to był chyba mój najważniejszy dotąd wyjazd . Trudno się przyznać, ale dopiero …
