Nareszcie wrzucam coś ze starych zasobów nieistniejącego już bloga stojaq.me. Mowa będzie o Epiktecie, jednym z trzech moich ulubionych stoickich filozofów. Był czas, że dość głęboko studiowałem mądrości starożytnych wyznawców stoicyzmu. Bardzo mi te mądrości pomagały w trudnych dla mnie okresach życia. Dziś doszło studiowanie buddyzmu i muszę przyznać, że w wielu zagadnieniach postrzeganie świata jest zbieżne w obu nurtach tych filozofii. Jestem również zaskoczony zbieżnością sposobu nauczania Buddy i Epikteta. Trzeba pamiętać, że Budda urodził się blisko 500 lat przed Epitetem. Obaj Mędrcy przekazywali swoje mądrości zebranym uczniom ustnie. Dopiero na podstawie słów mówionych ich uczniowie dokonywali pisemnego archiwizowania mądrości, które albo stały się zaczątkiem filozofii stoickiej, albo były zalążkiem religii, która obecnie nareszcie zaczyna docierać głębiej do schrystianizowanego zachodniego świata. Zatem zapraszam do lektury:
„Epiktet
Głośny sygnał domofonu oznajmił, że o tej porze może to być tylko listonosz… Rzeczywiście, nasz – jak go nazywamy – „Pędziwiatr” – stał już z paczuszką przy drzwiach wejściowych do domu. Wiedziałem co to jest… To wydana w 1961 roku książka, bardzo trudno dostępna, dla mnie wyjątkowa i pewnie nie tylko dla mnie, gdyż pojedyncze egzemplarze na aukcjach internetowych osiągają dość wysoką cenę i są za tę cenę sprzedawane. Mowa o spisanych przez ucznia Epikteta jego zasad i nauk filozoficznych p.t. „Diatryby, Encheiridion”, przetłumaczonych na język polski przez Leona Joachimowicza. Książka ma zatem 55 lat i jest już niejako egzemplarzem historycznym. Pomimo swojego leciwego wieku jest bardzo dobrze zachowana, chociaż okładka nosi znamiona zużycia. Ale to jest drobiazg w porównaniu z zawartością, jaką ta pozycja zawiera. Nie jest to powieść do czytania „ciurkiem”, lecz podręcznik życia w duchu filozofii stoickiej. Bardzo mnie ucieszyła ta wizyta listonosza…
Ale miało być o Epiktecie… Nie mogłem zacząć wcześniej pisać o nim, bez trzymania na podorędziu wspomnianego wyżej wydawnictwa. Otóż Epiktet należy do grona słynnej trójcy stoickiej: Seneki, Marka Aureliusza i właśnie wspomnianego bohatera niniejszego wpisu. Urodził się ok. 50 roku n.e. w Hieropolis we Frygii w rodzinie niewolniczej. Stał się zatem niewolnikiem zaraz po urodzeniu. Jego właścicielem był Epafrodyt, sekretarz gabinetu Nerona. Epiktet to zdolny mówca, ciekawy świata i wszelkich nurtów filozoficznych, uczęszczał na wykłady m.in. Muzoniusza Rufusa – cynizuzącego stoika. W końcu został wyzwolony, następnie rozpoczął swoją działalność nauczycielską. Wygnany z Rzymu przez Domicjana (podobnie jak większość filozofów) osiadł w Nikopolis w Epirze i tam założył własną szkołę filozoficzną, która stała się znana nie tylko w obrębie cesarstwa. Na nauki do Epikteta przybywali żądni wiedzy filozoficznej adepci z całego świata. Zmarł za panowania Hadriana, który rzekomo miał go odwiedzić w jego szkole filozoficznej.
Główne tezy Epikteta to:
- Filozofia sprowadza się do umiejętności życia. Stoicki trójpodział na: logikę, fizykę i etykę zastąpiona została przez Epikteta podziałem na: moralność praktyczną, teorię moralną i dialektykę,
- Życie zawsze należy prowadzić w zgodzie z naturą,
- Człowiek mieniący się mędrcem powinien obojętnie odnosić się do wszystkiego, co jest od niego niezależne.
- Mądrość życiowa nie sprowadza się do braku pożądania, lęku i niepokoju (ataraxia). Każdy człowiek powinien grać swą własną rolę na scenie świata, wypełniając z pokorą swoje obowiązki wobec siebie i innych.”
- Człowiek mądry bierze udział w życiu wielkiego, kosmicznego państwa („rząd świata”).
Epiktet nie spisywał sam swoich myśli, wykładów, czy oracji – zawsze nauczał ustnie. Gdyby nie jego uczeń Arrian nie mielibyśmy dziś możliwości czytania jego nauk. Powstały na szczęście spisane Diatryby Epikteta (o diatrybach, jako o gatunku literackim napiszę w oddzielnym wpisie) oraz Encheiridion, będący niejako streszczeniem nauk filozofa.
Wspaniała i wielka mądrość płynąca z kart tej niezwykłej książki może być drogowskazem życiowym dla każdego, kto pragnie swoje życie wieść w oparciu o filozofię stoicką. Nie powinno jej zabraknąć w księgozbiorze osoby zainteresowanej tym nurtem filozoficznym. U mnie nareszcie JEST !!! „


