Jak już wspomniałem we wpisie „Nowe gniazdo” – nowe miejsce to nowe wyzwania fotograficzne. Od chwili wejścia w posiadanie lokum w Cieplicach pojawiają się w mojej cyfrowej szufladzie kolejne fotografie. Każdy pobyt w Sudetach to ponad tysiąc kilometrów do pokonania w obie strony. Ale mnie to nie przeraża. Najważniejsze jest to, że mogę być na górskich szlakach, mogę się sprawdzać podczas wymagających wspinaczek, a w efekcie chłonąć całym sobą przepiękne widoki. Niestety, żadne zdjęcie nie odda wrażeń trójwymiarowości, które dostarczają nam najwspanialsze urządzenie optyczne – nasze oczy. I ten, trójwymiarowy obraz pozostanie na zawsze w naszej pamięć, w naszym sercu. Chcąc jednak przekazać dalej nasze wrażenia wzrokowe pozostaje nam płaska, dwuwymiarowa fotografia.
W tym wpisie dołączam kilka fotografii wykonanych w Parku Norweskim w Cieplicach. Zdjęcie wyróżniające wykonałem aparatem Leica Q2, pozostałe Fujifilm X-T5.





